środa, 24 października 2007

…Deszczyku…oczyść mnie….


…Deszczyku…oczyść mnie….

Deszczyk rytmicznie stuka melodię,
spada rzęsiście dziś w moje dłonie,
łapię spragniona brzęczące krople,
szumiące słońcem...szalone konie!

Oczyść me myśli, wypłukaj smutki,
niechaj popłyną tą rzeczną strugą.
Przybądź słowiku ze swoją nutką,
zabłysnę światłem pięknym niedługo!

Radość mej duszy dzisiaj rozbudzą
melodie z gitar Chrisa Spherisa
Tam właśnie dzisiaj przy leśnej strudze,
swe serce w rytmach… miły wyciszam…

Może zatańczę w świetle tej rosy,
która w źdźbłach skrzy się- perłach tej nocy?
a może krzyknę tak w niebogłosy,
że duchy nocne w ciszy pobudzę?

Może zagrają tam instrumenty
całej orkiestry świerszczyków w chabrach?
Nastrój się zrodzi miłości święty!
Deszczu krop tylko, szeleść kap..kap..kap…

Napisany 2006.10.09

Brak komentarzy: