środa, 24 października 2007

Na ciebie Książę…czekam


Na ciebie Książę…czekam

We mgle już czekam na ciebie, słowika…
Nikt mi już teraz nie śpiewa po nocach.
Mam jeszcze swego polnego konika…
melodię mi nuci o gwiazdach i oczach.

Na białej kartce w księdze mojej duszy,
teraz spisuję sny zrodzone w ciszy..
Czasem wychwycę w szeleście nad ranem
ślady w pamięci szczodrze zachowane.

Jestem twym żaglem, co czeka na tchnienie,
pragnę w tęsknocie zatańczyć na fali
uczuciem serca, burzą letnią… marzeniem
w ogniu miłości swoje smutki spalić.

Czasem jeszcze żal, jak ten ptak przelotny,
cierpliwość zakłóci zepsutym powietrzem.
Lecz otwieram okno i te z duszy grzmoty,
wypuszczam białą mewą w jakąś przestrzeń.

Rozrzucam myśli w ogniu zorzy wschodniej,
w niej wypatruję twych oczu jak słońca!
Od dziś już czekam spokojna… pogodniej
na ciebie kochany…tak bardzo tęskniąca!

Napisany 2006.09.23

Brak komentarzy: