niedziela, 4 listopada 2007

Byłam Twą Różą...czerwoną....


Byłam Twą Różą...czerwoną....

...to dla Ciebie...który mnie odnajdziesz... swym sercem....

Rozkwitłam czerwienią w jesieni
pieszczona twym wiatrem …zroszoną
perłami, co srebrem tak mieni,
Miłość w mych płatkach wtuloną.

Muzyka mi stale rozbrzmiewa
w koncercie wieczornych świerszczy
dziś łzami swe oczy obmywam…
bo byłeś jedyny i ...pierwszy…

Byłeś Małym Księciem z planety,
rozkochany w Czerwonej róży..
Ja ciebie zraniłam…niestety
odszedłeś…i błądzisz w podróży.

Zapewne szukasz w swym życiu
nowego skarbu dla siebie…
Może go znajdziesz w ukryciu.
lub w swej jasności na niebie..?

A ja Ci dziś mówię swym wierszem
Szukaj… jedynie swym Sercem
I nie tam.. wysoko na niebie,
lecz nisko…tuż koło siebie…

A kiedy zrozumiesz już więcej,
powrócisz do swojej Róży
I będziesz kochał goręcej!
Twój wiersz naszą miłość przedłużył…



Napisany 2006.09.19

Brak komentarzy: