OCZEKIWANIE Róży…
Kiedy już jasność skryje w zasłonie,
ciemność rozwiesza gwiazdy na niebie,
wtedy rozwija świetlisty dywan
księżyc w marzeniach tylko dla Ciebie.
Ogniem natchnienia spojrzenie płonie,
iskry rozmarzeń płyną zaklęte…
Oj, mój księżycu…biorę w swe dłonie,
kieliszek wina…licząc kropelki…
W czerwieni trunku senne pejzaże,
już drżą w ognikach… zaczarowane
i delikatnie zaproszą dalej,
bym nie lękała wędrówki wcale…
Dostrzegę szybciej podniebną Tęczę,
i dziś ją stopię w czerwonym winie
i przeszłość smutną zamknę dziś w księgę,
budząc marzenia w nowej krainie.
Dla Ciebie Książę, melodię wichrów,
nucę z zachwytem w szlakach błękitów,
emocje serca w wersach ucichną…
zapiszę księgę oddechem świtu…
31styczeń 2007, godz. 20, 30
Kiedy już jasność skryje w zasłonie,
ciemność rozwiesza gwiazdy na niebie,
wtedy rozwija świetlisty dywan
księżyc w marzeniach tylko dla Ciebie.
Ogniem natchnienia spojrzenie płonie,
iskry rozmarzeń płyną zaklęte…
Oj, mój księżycu…biorę w swe dłonie,
kieliszek wina…licząc kropelki…
W czerwieni trunku senne pejzaże,
już drżą w ognikach… zaczarowane
i delikatnie zaproszą dalej,
bym nie lękała wędrówki wcale…
Dostrzegę szybciej podniebną Tęczę,
i dziś ją stopię w czerwonym winie
i przeszłość smutną zamknę dziś w księgę,
budząc marzenia w nowej krainie.
Dla Ciebie Książę, melodię wichrów,
nucę z zachwytem w szlakach błękitów,
emocje serca w wersach ucichną…
zapiszę księgę oddechem świtu…
31styczeń 2007, godz. 20, 30
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz